Profil użytkownika moremore

moremore napisał(a) o: moremore
Żywie Biełaruś! (2013)

Bardzo lubię Karolinę Gruszkę. Rzadko ją widać, a jak widać,to ostatnio głupio obsadzoną, gra więcej za granicą niż u nas. Tutaj też wielkiej roli nie ma, ale przyjemnie na nią popatrzeć.

moremore napisał(a) o: moremore
Wałęsa. Człowiek z nadziei (2013)

To straszne, że można mieć tak ambiwalenty stosunek do filmu, który zagrany jest świetnie (Więckiewicz w duecie z Grochowską - szacun), bardzo sprawnie zrealizowany, konsekwentnie prowadzony i przy tym wszystkim - kłamliwy. I to jedno, ta jedna cecha pozbawia całość wartości. Szkoda, że nie nakręcił Wajda, z taką pasją, filmu o jakimś południowoamerykańskim działaczu ekologicznym...

moremore napisał(a) o: moremore
Monsieur Lazhar (2011)

Nie jest to specjalnie oryginalna opowieść, takich historii kino ma już na pęczki, a mimo wszystko warto obejrzeć. Ujmuje w tym filmie delikatność i subtelność. We wszystkim. W grze aktorskiej, prowadzeniu narracji, budowaniu dialogów. No i ta piękna oprawa muzyczna. Ciepły, ładny obraz.

moremore napisał(a) o: moremore
Prometeusz (2012)

Jeśli ma się 25 zeta wolnych i nie wie się, co robić w wolnym czasie - dla efektów specjalnych oraz genialnych zdjęć Dariusza Wolskiego, to można się wybrać. Na resztę spuśmy litościwie zasłonę milczenia. Po wyjściu z kina czuje się głębokie, wewnętrzne FUJ. Scenariusz rwie się jak stare prześcieradło, luki logiczne nadają się do analizy dla studentów kierunków filmowych na zajęciach pod tytułem: "jak napisać totalną bzdurę", dialogi rażą kretynizmem, filozoficzne wtręty swoją głębią "powalają na kolana".
Poważnie, nie nastawiajcie się ani na klasę Obcego, ani na dobre SF, ani na sprawną rozrywkę. To rodzaj ciężkostrawnej kaszy filmowej. Oby jak najszybciej zapomnieć, co zapewne nie będzie trudne.

moremore napisał(a) o: moremore
Dorwać byłą (2010)

W swojej kategorii niezły. Połączenie wątków sensacyjnych i romantycznych wielokrotnie się sprawdzało i tu też się sprawdza. Żadne to wielkie kino, ale ogląda się bez fizjologicznych zwrotów, a czasem nawet można się zaśmiać.

moremore napisał(a) o: moremore
Kupiliśmy Zoo (2011)

Najważniejszym atutem tej historii jest jej oparcie na faktach, Rzeczywiście taki szalony, pełen ideałów Ben Mee istnieje, choć, gdy wejdzie się na stronę DartmoorZoo, można znaleźć różnice między filmową adaptacją a jego historią. Do obejrzenia z dziećmi (raczej dziesięcioletnimi) w niedzielę - nadaje się. Ale za wiele w pamięci nie zostaje. Poprawnie nakręcony, poprawnie zagrany, ani przesadnie zabawny, ani przesadnie wzruszający. Letni.

moremore napisał(a) o: moremore
Mój przyjaciel Hachiko (2009)

W kategorii bezpretensjonalnych łamaczy serca - wysokie noty. Lassie się nie umywa. Sie kurde wzruszyłam poważnie...

moremore napisał(a) o: moremore
Pogorzelisko (2010)

Wciskający w fotel, poruszający dramat. Po obejrzeniu nie ma się ochoty otwierać ust.
Piękne zdjęcia, wiele zapadających w pamięć kadrów, kolory, zbliżenia. Bardzo dobra gra aktorska, oszczędna, przekonująca. Genialna oprawa muzyczna, genialna. I sama opowieść niczym tragedia grecka, bolesna, zawiła, trudna - dla mnie wystarczająco wiarygodna. W scenariuszu malutkie drażniące drobiazgi, ale całość - dwugodzinna - broni się mimo. I szczerze polecam.

moremore napisał(a) o: moremore
Spadkobiercy (2011)

Przeglądając listę nagród dla tego filmu, można dojść do wniosku, że to skończone arcydzieło. A mnie tu nic nie powaliło, ani zdjęcia, skądinąd pięknej przyrody, ani dialogi, ani scenariusz, ani gra aktorska. No sorry, mdłe to jest, za słodkie, przegadane i nudne. Dramat podkreślany głównie maślanymi spojrzeniami, momenty komediowe ni przypiął ni przyłatał, scenariuszowe trudności z wejściem w rolę tatusia zagłaskane po 10 minutach, brak realizmu postaci córek, podkład muzyczny - hawajski, a jakże, ale wcale nie współgrający z tłem, niepotrzebnie rozciągane ujęcia. To jakaś masakra jest. Na pęczki nakręcono takich łzawych historyjek, nie ma w tym obrazie nic oryginalnego ani odkrywczego, a pod względem realizacyjnym słabizna. Czym się tak daliście porwać, niech mi ktoś wyjaśni. Puszczaniem wieńców na wodzie?
Nie, nie i jeszcze raz nie.

moremore napisał(a) o: moremore
Nietykalni (2011)

Zdecydowanie nie jest to komedia roku. Więcej w tym filmie dramatu, kina społecznego niż komedii. Owszem, są chwile, kiedy można się rzeczywiście poczuć rozbawionym, ale dzieje to się na poziomie, żadnego taniego chwytu. Poczucie humoru czarnoskórego opiekuna balansuje bowiem na cieniutkiej granicy, nam, oglądającym sytuację z dystansu czasem trudno zrozumieć, że jego podopieczny woli taki rodzaj "brutalnej" asekuracji niż pełną litości i delikatności opiekę. Ta para świetnie się uzupełnia, mimo ewidentnych różnic charakterologicznych, poziomu kultury i odmienności doświadczeń.
I cóż, widać stempel kina europejskiego, nawet jeśli w założeniu miał to być film lekki i zabawny. Jest więc także mądrze i głębiej. Polecam.

moremore napisał(a) o: moremore
Czas wojny (2011)

Sześć gwiazdek za efektowne zdjęcia oraz scenę uwalniania konia między wrogimi okopami. Lecące nożyce mnie rozwaliły:)
Poza tym niestety straszny kicz.

moremore napisał(a) o: moremore
Musimy porozmawiać o Kevinie (2011)

Powalił mnie ten film. Zarówno stroną realizacyjną (genialnie używany kolor, światło, muzyka), aktorskiej (Swinton! Miller!) jak i sposobem narracji. I to bezradne spojrzenie Kevina w ostanich kadrach...Mam nastoletnie dzieci. Oglądałam momentami ze ściśniętym gardłem...

moremore napisał(a) o: moremore
Zamknij się i zastrzel mnie (2005)

Nie można się opędzić od skojarzeń z najlepszą szkołą braci Coen, duża ilość czarnego humoru, absurdu i przemocy podanej w sposób przerysowany, świetne dialogi, wysoki poziom gry aktorskiej, doskonała rzecz, naprawdę warto obejrzeć.
I pamiętajcie, nikt nie oprze się czeskim knedlikom, nie ma mocnych :P

moremore napisał(a) o: moremore
80 milionów (2011)

Trochę to naiwne i słodkie, realia życia w totalitarnym systemie oddają tak naprawdę tylko scenografie (tu się też można przyczepić do ubrań) nie czuje się napięcia, grozy, frustracji. I ten wyraźny podział na dobrych i złych, taki jednoznaczny. Ale to może nawet lepiej, że reżyser nie klękał i nie wyłożył kolejnej filmowej martyrologii, gatunek jest tu niewyraźny, trochę komedia, nieco sensacja, jakby dokument, misz masz, efekt pozytywny. Wolałabym, żebyśmy umieli kręcić lżejsze filmy o własnej historii, raczej właśnie jak "Pułkownik Kwiatkowski" niż patosowy nie do zniesienia "Katyń".

Natomiast ogromnie żałuję, że nie była to historia opowiedziana w oparciu o postać Sobczaka, zdecydowanie Głowacki trzyma ten film! Jest fantastyczny, artykulacja, mimika, gra ciałem, mam nadzieję, że dostanie za tę rolę jakieś wyróżnienie, bo sobie zasłużył. Niestety, na historię oczami ubeka pewnie musimy w Polsce jeszcze poczekać...Porucznik Mróz z "Domu złego" - to jeszcze nie to.

moremore opublikował(a) wpis moremore
opublikował(a) wpis

Słuchajcie, czy gdzies jest jakaś dyskusja na temat filmów z przeglądu HumanDOC? Nie znajduję nic, kilka już obejrzałam, chętnie bym coś poczytała.

moremore napisał(a) o: moremore
Wszystkie niewidzialne dzieci (2005)

Nie wszystkie historie są równe. Czasem większe wrażenie robi symbolizm w prostej opowieści, jak ta o afrykańskim Tanzie, niż przesłodzona opowieść o Małym Kocie. To zdjęcie butów pod szkolną ławką mnie rozwaliło, jak i ostatnia scena w historii o neapolskim złodziejaszku, który choć tak twardy i samodzielny, przystaje przy karuzeli dla maluchów. Sprawnie zrobiona była historia brazylijska, bez silenia się na morały i bez łapania za serce. Najsłabsze były przekombinowane epizody amerykańskie. Ale zobaczyć warto.

moremore napisał(a) o: moremore
Ostatni Traper (2004)

Jeśli jesteś miłośnikiem Animal Planet albo zaczytywałeś się w dzieciństwie Londonem - z przyjemnością to obejrzysz, piękne krajobrazy, dziewicza natura, kaniony i lasy wzdłuż Jukonu w Kanadzie, łosie, niedźwiedzie, polowanie i budowa domu z bali, przedzieranie się przez śnieg, współpraca z psim zaprzęgiem. W pewnym momencie aż chce się rzucić wszystko i tam wyjechać :P
Tylko jedno mi fałszywie tam brzęczało, teksty o człowieku jako ogniwie niezbędnym w przyrodzie, regulującym przyrost gatunków. Przyroda znakomicie poradziłaby sobie bez traperów, a szukanie na siłę uzasadnienia ich tam obecności, jest nieco smutnym wyrazem tęsknoty za odchodzącym etosem...Jak w tytule.

moremore napisał(a) o: moremore
Musimy sobie pomagać (2000)

Bardzo, ale to bardzo chciałabym, żebyśmy mogli kręcić takie filmy...Chyba się przeprowadzę...

moremore napisał(a) o: moremore
Mój wujaszek (1958)

Perełeczka. Zachwycająca opowiastka, nieco po francusku nostalgiczna, ale pięknie i przezabawnie skonstruowana. Można popłakać się ze śmiechu w pewnych momentach :) Fantastyczna muzyka, niby tło, a wychodząc podśpiewujesz motyw przewodni. Kontrast między pompatyczną nowoczesnością a urokliwym retro francuskiej prowincji i garść świetnych społecznych obserwacji w wersji slapstikowej. Bardzo warto, polecam!